Śniadanie

Poker i Gazeta Wyborcza

W piątkowej Wyborczej natknąłem się na artykuł, promowany zresztą już na okładce, o pokerze. Akurat na pokerze trochę się znam, więc od razu tekst przeczytałem. Nie będę uprawiał z nim polemiki. Jedną sprawę naprostuję i podziękuję za powód by o pokerze kilka słów napisać.

Zacznijmy od wyjściowego artykułu. W ostatnim czasie w każdej codziennej gazecie, jak również w opiniotwórczych tygodnikach i miesięcznikach, mamy wysyp pokerowych artykułów. I chwała za to. Oczywiście powód jest trywialny. W końcu powstała prężna pokerowa organizacja, która zaczęła dbać o profesjonalny PR dyscypliny (za jaką poker uznaję). W Polsce polega to na tym, że piszesz wiele informacji prasowych, które z czasem stają podstawą artykułu prasowego lub fundujesz osobom pracującym w środkach masowego przekazu wycieczkę na jakieś wydarzenie. Tak też stało się ostatnio, organizacja pokerowa zaprosiła kilkanaście osób piszących w polskich mediach do Pragi na World Poker Tour oraz European Poker Tour.  Stąd też tak głośno ostatnio o pokerze. Niestety ilość nie zawsze znaczy jakość, choć ta, patrząc obiektywnie i tak najgorsza nie jest.

Wyprostujmy z Wyborczej jedną informację, która pada tam kilkakrotnie. … Ale gdy krupier odsłania pozostałe karty, Niemcowi wychodzi full, a Chang zostaje ze swoją parą. Przegrał jakieś 60 tysięcy dolarów – tego typu zdania, że ktoś wchodzi za naście tysięcy dolarów etc. padają w artykule kilkukrotnie. Proszę Państwa – wszyscy zawodnicy biorący udział w turnieju, płacą tylko raz, przy wpisowym do turnieju, akurat w World Poker Tour wpisowe wynosi €3.300, wpisowe wszystkich graczy się sumuje i na podstawie tych pieniędzy powstaje pula nagród do wygrania. W cytowanym powyżej zdaniu Chang stracił 60 tysięcy nie dolarów lecz żetonów. Dodam tylko, że celem gry jest zdobycie wszystkich żetonów będących w grze. Wygrywa ten co zbierze wszystkie, drugie miejsce zajmuje ten co odpada tuż przed, trzecie ten co odpada przed drugim, ostatnie, ten co odpada jako pierwszy (traci wszystkie swoje żetony). Akurat to sprostowanie ma sens, ponieważ w artykule brzmi to jakby to był świat z Ocean Eleven czy podobnych filmów, a tak nie jest. Jest to po prostu ciekawy sport.

 

 

Czym tak naprawdę jest poker i na czym to polega?

Nie będę wchodził w szczegóły zasad gry w pokera, ponieważ na ten temat w sieci jest wiele informacji, skupię się tylko na tych, które dla poniższego artykułu wydają się niezbędne. Poker to gra polegająca na korzystaniu z niepełnej informacji. W Texas Holdem (bo o tej odmianie piszę) każdy z graczy otrzymuje dwie zakryte karty, które zna tylko gracz, a także finalnie (po kilku turach) pięć odkrytych, które widzą wszyscy gracze. Gra polega na oszacowaniu jak silna jest nasza ręka (złożona z 5 kart – dowolny mix 2 zakryte + 5 odkrytych) w stosunku do pozostałych graczy. Oszacowanie polega na obserwacji gry pozostałych uczestników, kart odkrytych i szans na zbudowanie z nich dobrej ręki. Finalnie wszystko sprowadza się do rachunku prawdopodobieństwa i liczeniu procentowej szansy na wygranie, a także na psychologii czyli szansie na wyeliminowanie przeciwnika poprzez jego wcześniejsze spasowanie. Czyli matematyka oraz psychologia. W dzisiejszym pokerze wiele sukcesów odnoszą byli szachowi mistrzowie, ponieważ ta dyscyplina daje umiejętności podobne do tych, które są potrzebne w pokerze. Dodatkowo szkoła szachowa ma dłuższe tradycje w wielu kulturach, więc szachiści zaczynają swoje treningi zdecydowanie wcześniej niż pokerzyści. W pokera na ogół zaczyna się grać w wieku 15-20 lat, więc na starcie ci co mają podstawy szachowe są na lepszej pozycji wyjściowej.

Texas Holdem to można podzielić na 3 typy gier:

Cash – każde rozdanie rozgrywane jest za prawdziwe pieniądze

SNG (Sit and Go) – małe turnieje od 9 osób do 180 osób, płaci się wpisowe, które tworzy pulę, gra się żetonami, które mają wirtualne punkty, wygrywa ten co zbierze żetony pozostałych graczy

MTT (Multi Table Tournaments) – podobnie jak w SNG tylko ilość graczy jest nieograniczona, tzn. tylu ilu się zgłosi tylu gra. Rodzaj gry, który uznaje się za dyscyplinę sportową, w której rozgrywane są mistrzostwa świata. O tej dyscyplinie jest ten artykuł.

Typowy turniej online trwa od 6 do 12 godzin. Typowy turniej w cyklu WPT (World Poker Tour) czy EPT (European Poker Tour) trwa od 3 do 7 dni. Codziennie po ok. 12 godzin gry.

Współczesny poker opiera się na grze online, to tam żyje współczesny pokerzysta. Tam zarabia, tam się uczy, tam nawiązuje kontakty z trenerami z całego świata, tam spędza większość swojego czasu. Jest to nowe pokolenie pokera, które zmieniło tę dyscyplinę na o wiele trudniejszą niż z czasów gdy grało się tylko gry przy prawdziwych stolikach.

_MG_1793

Jak wygląda życie pokerzysty?

Otwieram oczy. Patrzę na telefon, trzynasta piętnaście. Szybka analiza wczoraj, przeciętnie, break even (na zero), no cóż, dzień jak co dzień. Wstaję, poranna higiena. Godzina czternasta, spacer do piekarni, to co zwykle poproszę, zaglądam do spożywczego, fajki, serek, Wyborcza i Polityka. Czternasta trzydzieści, śniadanie, kawa, gazeta. Później jakiś film albo książka, albo surfowanie po sieci. Dodatkowo odpalone gg, skype i rozmowy z kolegami pokerzystami, którzy się budzą w każdym zakątku Europy. Część znajomych siedzi w Tajlandii, no bo internet taki sam, koszty niższe, a życie jak w raju. Codziennie słońce i plaża. Koło osiemnastej wraca żona, mamy dla siebie dwie godziny, bo ósmej zaczyna się moja praca, która będzie trwać i za to trzymamy kciuki do siódmej rano. I tak mijają dni..

Tak w skrócie można opisać typowy dzień pokerzysty. Ma on swoje zalety, bo któż nie chce wstawać po południu i w swoim tempie witać dzień, dodatkowo nigdzie się nie spiesząc? Ma on swoje wady, ponieważ z najbliższymi, którzy na ogół prowadzą standardowy tryb dnia praktycznie się mijasz, masz dla nich niewiele czasu. Chyba, że zrobisz sobie wolne, ale to na ogół zależy od twojej sytuacji materialnej oraz potrzeb jakie masz. Kolejnym plusem jest wybór i wolność – sam decydujesz ile grasz, kiedy grasz i często gdzie to robisz. Możesz wziąć komputer i lecieć do wspomnianej już Tajlandii, i stamtąd pracować. Większość pokerzystów wybiera jednak swoje własne mieszkanie, które dostosowuje do miejsca pracy. Z im większym profesjonalistą masz do czynienia tym bardziej interesująco ów miejsce pracy wygląda. Znam graczy, którzy kupują specjalne, ultra wygodne fotele, zamiast myszki korzystają z pada (tym samym pozycja w fotelu jest półsiedząca i półleżąca) i patrzą na stoły rozlokowane na 2, 3, a nawet 4 monitorach. Bo praca pokerzysty opiera się na grze online. Mitem są zadymione pokoje, gdzie grasz o cały swój majątek. Jest to praca dla ludzi konsekwentnych, cierpliwych, o żelaznej sile woli, a także posiadających umiejętność opanowywania swoich emocji. Jest to praca dla ludzi, którzy nie liczą na szybki zysk, lecz z mrówczą konsekwencją rozgrywają tysiące turniejów i na podstawie takiej próbki liczą przychód.

To nie jest tak, że najlepsi są w stanie wygrywać zawsze, wygrywają czasami, ale to czasami jest częstsze niż czasami typowego Kowalskiego.

Wracając do życia pokerzysty. Codzienność nie różni się od codzienności wielu standardowych zawodów (szczególnie na poziomie wyjściowym, czyli na tzw. dorobku), dni są do siebie podobne. Codziennie siadasz na 4-16 godzin (w zależności od potrzeb, rozdaju gry, a także taktyki) i starasz się wykonywać swój zawód najlepiej jak potrafisz. Fajnie się zaczyna, gdy wskoczysz na szczebel pozwalający grać rzadziej, np. 1-3 razy w tygodniu i zarabiać satysfakcjonujące cię pieniądze, a przy okazji mieć czas, aby realizować swoje zainteresowania. I tu jest pewnie duża różnica od przebiegu życia w korporacji – jesteś w stanie wskoczyć na ten poziom o wiele szybciej niż w typowym miejscu pracy. Zdarza się, że niektórzy już po pół roku mogą ograniczyć ilość gry, ponieważ kapitał, którym dysponują pozwala na zmianę trybu pracy.

Codziennośc najlepszych, profesjonalnych graczy to temat na oddzielny artykuł. Warto nadmienić, że zawodowcy dbają o wiele aspektów życia. Do analizy swojej gry zatrudniają profesjonalnych trenerów pokera, z którymi wspólnie przechodzą rozegrane rozdania i starają się poprawić swoją efektywność gry choć o 1%, bo ten 1% przy obrotach rzędu kilkuset tysięcy dolarów miesięcznie może zmienić wiele. Oprócz trenerów pokerowych często zatrudniają trenerów dbających o kondycję fizyczną, ponieważ siedzenie przez wiele godzin, w pełnej koncentracji, wymaga odpowiedniej kondycji. Dodatkowo wielu z nich korzysta z pomocy dietetyków i masażystów. Czyli sport pełną gębą!

Oprócz codzienności są jeszcze turnieje na żywo, które dla każdego pokerzysty są odskocznią, wisienką na torcie. Wpisowe do głównych turniejów oscyluje między €1.000 a €10.000. Na tego typu turniejach mamy wszystko to z czym sport się kojarzy – relacje na żywo w TV, fotoreporterów, duże nagrody i sława, o której wielu marzy. Często odbywają się w atrakcyjnych turystycznie miejscach, jak odbywający się w tej chwili turniej PCA, który ma miejsce na Karaibach. I wielu gra po to aby jeździć po tego typu miejscach.

_MG_1819

Ile można na tym zarobić?

Zacznijmy od faktów. 90% graczy na pokerze traci, 7% zarabia niewielkie pieniądze (miesięcznie do 2 tys. złotych), 3% graczy zarabia tyle, że może z pokera żyć. Tym samym 3% graczy potrafi zdobyć pieniądze około 90% pozostałych graczy. Pokazuje to, że ta dyscyplina sportowa minęła już stadium amatorskie i weszła w profesjonalizację, gdzie kilka procent zawodowych graczy ogrywa całą resztę. Jest to spodowane głównie przez upowszechnienie się rozgrywek online. Dzięki temu wielu graczy jednocześnie rozgrywa rozdania na 40 stołach – daje to ułamek sekundy na podjęcie decyzji, stoły są wtedy rozmieszczone często na kilku monitorach. Grając kilkanaście (czy kilkadziesiąt) stołów równocześnie, gracze zaczęli zdobywać większe doświadczenie i tym samym szybciej się rozwijają. Dodatkowo upowszechnienie się gier w internecie spowodowało powstanie wielu programów do analizy swojej gry, a także dające możliwośc odtworzenia rozdań i ich późniejszej ocenie przez graczy.

Nawet dla zawodowców zarobek miesięczny jest jednak niewiadomą, nie jesteś w stanie w trybie miesięcznym przewidzieć zarobków, ponieważ w pokerze jest to za mała próbka. Lepszą miarą są zarobki roczne, tutaj możesz mniej więcej przewidzieć swój wynik, szczególnie, gdy masz dane historyczne. Poker charakteryzuje się dużą wariancją czyli dużą zmiennością w stosunku do wartości oczekiwanej. Tym samym przy małej próbce (kilkadziesiąt tysięcy rozdań) niewielu danych można być pewnym, przy próbce rzędu miliona rozdań odchylenie nie ma już tak dużego znaczenia, więc łatwiej o predykcję.

Czyli ile? W Polsce mamy graczy, którzy potrafią rocznie zarabiać w przedziale 100 – 999 tys. PLN rocznie. Pewnie znajdą się tacy, którzy przekroczą wartość z powyżej, ale to już są nieliczni. Tych w przedziale kilkuset tysięcy jest już o wiele więcej. Czyli dużo. Szczególnie zważywszy, że do wykonywania tego zawodu niepotrzebne jest żadne wykształcenie – choć trzeba dodać przydaje się znajomość matematyki. Pamiętajmy, aby ostudzić nastroje, że Ci gracze stanowią jakieś 1,5% ogółu wszystkich graczy.

Jest tylko jedno ale – w Polsce granie w pokera online jest nielegalne. Granie w pokera na żywo również zostało ograniczone do kasyna, gdzie grać można ale przy opodatkowaniu wygranej (nie zysku jak w przypadku giełdy), co jest nieopłacalne (podatek rzędu 20% przy stopie zwrotu gracza na poziomie 10-30% zabija jego zysk).

 

_MG_1804

Dlaczego o tym piszę?

Sport jest jednym z moich ulubionych zainteresowań. Śledzę wyniki piłkarskie, tenisowe, wyniki polskich sportowców w większości dyscyplin, w tym również pokera. Sam miałem okazję poznać ten sport. Zdjęcia, które tu zamieszczam pochodzą z turnieju z cyklu Spanish Poker Tour, który odbywał się kilka lat temu w Valencii, i w którym miałem okazję brać udział. Jest to dla mnie niezwykle miłe doświadczenie, pamiętam, że miałem bardzo ciekawy stolik, przy którym siedziała m.in. najwyżej sklasyfikowana kobieta w ostatnich na tamten czas Mistrzostwach Świata w pokera. Pamiętam towarzystwo kamer z TV Espana, w której to stacji odbywała się relacja z tego turnieju, a także całą otoczkę, towarzyszącą turniejowi.

Swego czasu napisałem kilka artykułów z dziedziny mentalności w sporcie, które dotyczyły pokera. Dodatkowo miałem okazję robić relacje z kilku dużych turniejów, więc mam też wiedzę, która mnie predysponuje do popełnienia notki takiej jak ta.

Tym artykułem chciałem dać osobom szukającym informacji, czym jest gra w pokera w rzeczywistości, rzetelne źródło wiedzy. Bez koloryzowania w jedną lub drugą stronę. Postawiłem na rzetelność. I gdyby ktoś potrzebował więcej informacji, proszę piszcie, na maile odpowiadam.

Na koniec jedna odpowiedź – czy warto zawodowo grać w pokera?

Na to pytanie nie ma jednoznacznej odpowiedzi. Znam wielu graczy, dla których jest to zawód. Widzę z czym muszą się zmagać, jak dużym stresem są obarczeni, jak niepewne dla wielu z nich jest to źródło utrzymania oraz jak trudno mieć do tego wszystkiego dystans. Sam osobiście, na ten moment nie widzę dla siebie miejsca w pokerze zawodowo. Wiem, że przy pewnych cechach charakteru może wiązać się z zawodowstwem. Cechy, które są moim zdaniem niezbędne to: silna odporność psychiczna, dystans do emocji, silna wolna, konsekwencja, cierpliwość, odporność na porażki, zdolność analitycznego myślenia, odpornośc na uzależnienia, a także umiejętność spędzania dużej ilości czasu w samotności.  Ja bym tylko chciał aby nasz kraj był normalny i kiedy ktoś chce spędzić urodzin na grze w pokera, aby miał taką możlwość. Aby w Polsce tak jak w każdym europejskim kraju mogły odbywać się największe turnieje w pokera. I tego życzę nam wszystkim!