Neringa

Zawsze na końcu świata zaczyna się raj. Przeżyliśmy to wielokrotnie. Tym razem tutaj, w Nerindze. Aby się tu dostać najpierw musisz złapać prom w Kłajpedzie aby przepłynąć fragment Bałtyku (50 PLN), od razu później witają Cię szlabany i policja, gdzie musisz uiścić opłatę aby móc jechać dalej (25 PLN), a później już tylko przyroda i radość.

Neringa składa się z 4 wsi rozłożonych na terenie 50 km litewskiej części Mierzei Kurońskiej, Mierzeja zaś to obszar szerszy, druga część należy do Rosji. Zamieszkaliśmy na samym końcu litewskiej mierzei, 3 km od Rosji, w stolicy Neringi, w Nidzie. Miejsce obłędne, jedno z najciekawszych nad Bałtykiem. Najpierw jedziesz ponad 40 km przez iglasty las, przyroda atakuje Cię z każdej strony i na koniec skręcasz w obszar opanowany przez kolorowe, drewniane domki. Cisza, spokój, Morze Bałtyckie, lasy, jachty. Cud świata.

NeringaNeringa NidaNeringa NidaNeringa NidaNeringa NidaNeringa NidaNeringa NidaNeringa NidaNeringa NidaNeringa NidaNeringa NidaNeringa NidaNeringa Nida