Powiem szczerze, nie spodziewałem się, że Graz aż tak miło nas zaskoczy. Miasto jest obłędne. Tak jak myśleliśmy okazało się połączeniem zabytkowej architektury z nowoczesnymi trendami w architekturze. Ale obok dzieje się wiele niesamowitego, mnóstwo designerskich sklepów, urocze place wypełnione po brzegi stolikami, czy też knajpy na środku rzeki. Agata powiedziała, że to tu jest najbardziej romantyczne miejsce w jakim była – mowa tu Schlossbergu – wzgórzu górującym nad miastem, pełnym kwitnących kasztanów i bzów, z murkami pełnymi zakochanych, knajpami pełnymi ludzi i przestrzeniami zieleni. Co ciekawe prowadzą tam różne drogi: m.in. schody ze zdjęć czy też winda wydrążona w środku góry.

 

Miasto jest niesamowite, z jednej strony perełki klasyki, a z drugiej budynek-wątroba czy też most, który na samym środku stwierdza, że woli być amfiteatrem. Och, jak ja lubię takie udziwnienia!