Noce.
 
Jest biel, pomimo, że późno jest. Wstajesz. Mechaniczne ruchy, nogi prowadzą Cię przed siebie. Stawiasz krok po kroku, mechanicznie stawiasz. Czy jeszcze śnisz, czy to już jawa? Gdzie kończy się sen, a zaczyna rzeczywistość? W tle lecą jakieś miękkie dźwięki, które przechodzą w coraz ostrzejsze. Falujący obraz nabiera ostrości.
 
I możemy tak dalej. Brnąć przed siebie, słuchać, patrzeć i czytać z siebie nawzajem.
 
Ale późno jest. Jeszcze nie śpisz mały? Mały nie śpi i dzięki niemu powstają takie historie.