Rzym

2013 rok był dla mnie okresem niezwykle udanym. Nie chodzi tu ani o zawodową stronę, ani blogową, ani prywatną – raczej o całokształt. Był to rok taki jaki chciałem przeżyć. Większość spraw, które zamierzałem osiągnąć, osiągnąłem. To naprawdę cieszy, patrzę na swoją rodzinę, współpracowników w korporacji, na swoje zdjęcia i teksty. Cóż, jestem zadowolony. Dzięki 2013, byłeś ze mną!

Patrząc pod kątem bloga był to rok zwyżkowy. Przybyło mi ponad 2 tysiące fanów na Facebooku (wielkie dzięki dla wszystkich!), opublikowałem całkiem dużą liczbę tekstów i zdjęć – chyba najwięcej w życiu – miałem kilka niesamowitych podróży i większością z nich podzieliłem się z Wami. Dzięki Waszym mailom dowiedziałem się wiele, czego oczekujecie i dlatego rok przyszły wprowadzi kilka zmian w funkcjonowanie bloga (ale o tym w następnym wpisie). Na pewno częściowe się otwarcie w tym roku spowodowało wiele następstw, których będziecie świadkami. Nim jednak o 2014, przejrzyjmy w skrócie rok 2013:

Blog miesiąc po miesiącu

Styczeń jest u mnie miesiącem raczej stacjonarnym, jeżeli nie lecę do Azji to jestem w Polsce, rzadko wypuszczamy się z Ag w jakąś podróż. Podobnie było w zeszłym roku i podobnie pewnie będzie w 2014r. Nie lubimy śniegu, choć śnieg jest fotogeniczny, ale my raczej ciepłolubni, z tego też wynika nasz coroczny sen zimowy.

Luty to powolne budzenie się do życia. Powolne wychylanie głowy z norki i ciekawość światem, powoli też rodzi się w nas głód podróży. Na dworze jest jednak chłodno, wybieramy więc opcję bezpieczną – Lidzbark Warmiński z jednym z najlepszych polskich hoteli, Hotelem Krasickim. Dla mnie jest to jeden z najpiękniejszych tego typu obiektów, dodatkowo gwarantujący dużą ilość atrakcji w pomieszczeniach (ukochana biblioteka!).

Link do lutego

Marzec to już wiosna w sercach, dużo energii i pomysłów. Marzec to ostatni śnieg i pierwsze kwiaty wybijające się gdzieś spomiędzy ramion zimy. Jest to miesiąc zrzucania zimowej skóry i szukanie podróżniczej strawy. W marcu 2013 podzieliliśmy się z Wami wycieczką do Apartamentów Carskich w Białowieży (bardzo ciekawy obiekt), a także z wizyty w Grabarce. Gdzieś w między czasie odwiedziliśmy jeszcze Kazimierz Dolny, ale zdecydowanie punktem kulminacyjnym miesiąca była kilkudniowa wizyta w Paryżu. Miasta przedstawiać nie trzeba, tak samo jak naszych wrażeń z pobytu tamże. Relację odnajdziecie w linkach:

Wpisy z marca

Wycieczka do Paryża

Kwiecień to miesiąc rocznicowy naszego ślubu, a także moje urodziny. Co roku w tym miesiącu robimy sobie wycieczkowe prezenty. W tym roku zaczęliśmy na sportowo z wizytą na torze wyścigowym w Miedzianej Górze (przy okazji dobry pobyt w hotelu Odyssey), by później wybrać się w naszą główną samochodową wycieczkę roku po Litwie i Łotwie. Wycieczka zaczęła się w kwietniu, a skończyła wraz z majówką.

Litwa i Łotwa

Wpisy z kwietnia

Jeżeli już piszę o maju to była to kontynuacja kwietnia, byliśmy już w podróżniczym cugu. Po Łotwie i Litwie postanowiliśmy zwiedzić jeszcze jedno miejsce na wschodzie, tym razem wschodzie Polski, czyli Białystok. A potem kierunek na zachód, do Berlina. Berlin co ciekawe widzieliśmy po raz pierwszy i wywarł na nas umiarkowanie pozytywne wrażenie.

Wpisy z maja

Wpisy o Berlinie

Czerwiec to chwilowy odpoczynek od dłuższych podróży. Zaczęliśmy penetrować Mazowsze, bo jakoś zawsze ciągnęło nas dalej, a Mazowsze jakoś tak po macoszemu. Trzeba to było nadrobić. (Swoją drogą szykuję właśnie odnośnie mazowieckiego ciekawy projekt na 2014, ale o tym wkrótce). Na początek pojechaliśmy nad Zdworskie. Niezbyt to ciekawe miejsce, ale od czegoś należało zacząć.

Wpisy z czerwca

Później zjawił się lipiec i kontynuowaliśmy wycieczki bliskie. Zrobiliśmy fajną dzienną trasę po Łowiczu, Nieborowie i parku Arkadia. Otworzyliśmy się i pokazaliśmy naszą samotnię na Podlasiu. Dodatkowo kilka wycieczek z tego miesiąca nie zostało opisanych, więc na tym lipiec zakończę.

Wpisy z lipca

Sierpień to dla mnie przede wszystkim cudowny z każdej strony pobyt w Rzymie. Razem z Ag spędziliśmy jeden z tych tygodni, które później wspomina się przez ładnych parę lat. Można nam zazdrościć J. Oprócz tego kontynuacja podróży bliskich: Góra Kalwaria, Czersk, ponownie Grabarka.

Wpisy o Rzymie

Wpisy z sierpnia

We wrześniu wróciłem ponownie do Rzymu, czego nie opisałem, bo jakoś nie miałem weny, ani za wiele zdjęć z wyjazdu. Opisałem za to krótki pobyt w Trójmieście. Warto nadmienić, że od września do końca już roku, miałem ogrom pracy zawodowej, więc z wycieczek było trochę mniej.

Wpisy z września

Trochę mniej nie znaczy wcale, w październiku więc pokazaliśmy kolejne urocze miejsce, tym razem Sędki na Mazurach, nadmienię, że to jeden z najbardziej popularnych wpisów 2013.  Później po raz kolejny odwiedziłem Budapeszt. Opisałem swoją samotność tamże i okrasiłem ją kilkoma zdjęciami.

Wpisy z października

Wpisy o Budapeszcie

Listopad przynosi spowolnienie. Liście zamiast zostać w swych królewskich kolorach, postanawiają spaść, razem z nimi spada też energia do podróży. Na ostatniej prostej opowiedzieliśmy Wam o naszym pobycie w Poznaniu, a później w Bieszczadach.

Wpisy z listopada

A w grudniu? W grudniu to tak jak w styczniu. Praca, odpoczynek i planowanie roku 2014. A ten z tego co widzę zapowiada się ciekawie!

W przyszłym roku życzę Wam aby to co zamierzacie się spełniło. Nam rok 2013 pokazał, że jest to możliwe, ważne jest mieć cel i dążyć do niego.

RzymParyżParyżKowno